Czy wiesz jak ja to widzę? Duża willa – przynajmniej dwupiętrowa, w środku basen – co najmniej dwadzieścia metrów długości, tuż za domem kort tenisowy – z perfekcyjną nawierzchnią, boisko do kosza – z tablicami przeźroczystymi oraz duży ogród – z różnorodną roślinnością, zielną trawką, niewielkim wodospadem, parę strumyków i bardzo wysoko strzelającą w górę fontanną. Wszystko to podkreślone przez grę różnorodnych świateł – zarówno powieszonych gęsto latarenek, jak również laserów odbijających się w sposób symetryczny od tafli wody. Potrafiłby skończyć już w chwili obecnej, ale jeszcze nie przedstawiłem najważniejszego elementu – garażu! A w nim, trzy auta – każde z innych na inne warunki pogodowe. Na ciepłe, letnie dni, dobrze będzie sprawdzał się mniejszy kabriolet z okrągłymi światłami, jasną tapicerką, dobrym systemem grającym oraz gustownym lakierem. Na dni, w które jest plucha idealna będzie mała limuzyna. Czarny sedan ze obiciem skórzanym we wewnątrz, z automatem, przyciemnianymi szybami, opony off-road a ponadto mruczącym silnikiem. Na dni, w które pogoda nie rozpieszcza, a deszcz zmienia się z gołoledzią zostaje ona – ogromna, pancerna, absolutnie niezniszczalna terenówka. Bardzo wysokie zawieszenie, opony terenowe lub, jak kto woli, opony terenowe, z przodu obramowanie. Eh, ale mi się marzy…

Zobacz więcej: opony off-road

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *